piątek, 15 stycznia 2016


trzy czwarte tych którzy stają się bojownikami dżihadystycznej
organizacji Państwo Islamskie (IS)
rekrutowanych jest spośród przyjaciół a 20 proc. spośród członków rodziny
- mówi ekspert ds. terroryzmu z Uniwersytetu
w Oxfordzie Amerykanin Scott Atran -
współzałożyciel Centrum Rozwiązywania Trudnych Konfliktów
poinformował że badania wykazują iż
"do radykalizacji rzadko dochodzi w meczetach"
a niezwykle rzadko poprzez anonimowe
czy obce osoby które rekrutują -
Atran wskazuje że niektórzy rekrutowani do IS
pochodzą z rodzin chrześcijańskich " i bywają
najbardziej zagorzałymi bojownikami"
jak podkreśla to chęć "zdobycia sławy i przeżycia przygody
powodują że ci młodzi ludzie przyłączają się do Państwa Islamskiego"
a "dżihad oferuje im sposób na zostanie bohaterami"
według amerykańskiego antropologa Państwo Islamskie
ma "rewolucyjny powab" tak jak to było w czasach
rewolucji francuskiej - rewolucji bolszewickiej
czy przy powstawaniu nazistowskich Niemiec
"Państwo Islamskie to ostrze najbardziej dynamicznego
kontrkulturowego ruchu od drugiej wojny światowej
z największą od tego czasu liczbą walczących sił ochotniczych" -
ocenił Atran we wtorek na spotkaniu zorganizowanym
przez komisję ds. walki z terroryzmem Rady Bezpieczeństwa ONZ
ekspert który rozmawiał ze schwytanymi bojownikami
Państwa Islamskiego i związanego z Al-Kaidą Frontu al-Nusra
powiedział że przywódcy IS "rozumieją młodych lepiej
niż rządy państw które z nimi walczą"
wiedzą jak odwoływać się do buntowniczości i idealizmu młodzieży
a także są bardzo wprawni w wykorzystywaniu mediów
społecznościowych w celu przyciągnięcia ludzi młodych
w wieku od 15 do 24 lat - tłumaczy analityk
Atran zaznacza że kontrprzekaz Zachodu
o tym że IS jest złe - odcina głowy i chce kontrolować kobiety
nie jest skuteczny czy uniwersalny
podczas gdy o rekrutowanych do IS często mówi się
że mają "niskie morale" albo padają ofiarą "prania mózgów"
większość bojowników którzy przyłączają się do grupy
- zwłaszcza ci z Europy - robi to ochoczo

PAP/AP